Horoskop 2018. Saturn w Koziorożcu i Uran w Byku.

Witam Państwa! Koniec roku przynosi często podsumowania i nadzieje na przyszłość. Astrologowie wyciągają z szaf swoje tajemnicze księgi i przepowiadają przyszłość, również ku uciesze osób, które niespecjalnie interesują się jakimiś szamańskimi praktykami. Tak jak zalecane jest kupowanie pączków w Tłusty Czwartek, tak fajnie i miło pośmiać się z anegdotek, które przepowiadają dziwne zdarzenia w nadchodzącym roku. Jeśli jesteś jedną z takich osób, która przyszła żeby się pośmiać z nietrafionych prognoz, zapraszam -> TUTAJ. Chciałbym zobaczyć twarz Twojego okulisty, który się dziwi, dlaczego masz tak powiększone źrenice! 🙂 Zejdźmy już z tej ziemi na gwiazdy i skończmy żartować! W otwieraniu nowych początków i nowych nadziei na przyszły rok dopomoże nam Saturn, który zatoczył kolejną pętle w zodiaku, aby powrócić 20 grudnia 2017 r. do swojego królestwa, czyli Koziorożca. Możemy sprzedać ludowi atrakcyjną opowieść o tym jak szlachetny rycerz w saturnicznym pancerzu wjeżdża na odważnym koniku i robi porządki w uciskanym królestwie, nękanym przez złych, skorumpowanych Czytaj dalej… ->

Celna prognoza astrologiczna i Mateusz Morawiecki

Witam Państwa! W swoich wpisach, zwłaszcza o treściach politycznych, jestem obligatoryjnie zobowiązany do przypominania tez i prognoz, które uczyniłem kilkanaście miesięcy, a czasami kilka lat wstecz. Cóż, dostateczny brak “sławy”, kanału na Youtube i ciągłej promocji swojej osoby wymusza na mnie ten typ strategii informacyjnej, zważywszy, że i bez tych formuł pokazywania się w Wielkim Świecie “jakoś sobie radzę” (ukłony i podziękowania dla sporej już rzeszy osób, która umożliwia mi spokojne egzystowanie bez szczególnej potrzeby medialnego rozpychania się łokciami). Wydarzenia na początku grudnia 2017r. związane z zamianą rządu Beaty Szydło na gabinet premiera Morawieckiego warte są przypomnienia, z tego tytułu, że … ten scenariusz został już przewidziany w listopadzie – grudniu… ale dwa lata wcześniej (!). Co zostało napisane? Zróbmy rekonstrukcję zdarzeń. Zacznijmy może od zaprzysiężenia rządu Beaty Szydło. Prawidłowy horoskop dla tego momentu to 16.11.2015, godz. 12:37, postawiony oczywiście na Warszawę:     W czasie stawiania tego horoskopu napisałem prowokacyjnie Czytaj dalej… ->

Astrologia i horoskopy startów.

Witam Państwa! Zanim zaproszę do przeczytania poniższego artykułu, chciałbym przypomnieć, że architektura i wygląd bloga uległy pewnej zmianie. Wpisy powinny czytać się korzystniej i być bardziej dostępne dla tych, którzy poszukują pewnych starszych artykułów. Artykuły na blogu zostały uporządkowane tematycznie i można przeglądać ich historię, która ma miejsce od kwietnia 2011 r. -> TUTAJ. Jest tam sporo wpisów historycznych, można przestudiować nieco przekrój tematów politycznych lub ważnych wydarzeń, które miały miejsce na przestrzeni ponad sześciu lat. Można też zweryfikować i zdziwić się, jak wiele prognoz zostało trafionych, albo uchwyciło – jak to się mówi – sens pewnych procesów, wydarzeń, emancypując ciągi dalsze. Czerwonymi czcionkami zostały zaznaczone fragmenty, które w szczególny sposób się sprawdziły, wśród nich:   celne trafienie dotyczące przyszłości matrymonialnej Johny Deppa (13 czerwca 2011) pesymistyczny opis horoskopu Whitney Houston, jeszcze zanim popełniła samobójstwo (miała wypadek) (19-20 lipca 2011) o wyczuciu, że Anders Breivik, seryjny morderca z Norwegii, ma Czytaj dalej… ->

Saturn w horoskopie – grzech trwałości

Witam Państwa! Saturn nie cieszy się w horoskopach urodzeniowych specjalnymi względami.  To “żer dla skner”, stary dziad zjadający własne dzieci, antyteza wolnościowego Urana, przeciwieństwo rozrastającego się Jowisza, opozycja do rozświetlających rzeczywistość Słońca i Księżyca. Królestwo Saturna panoszy się w okolicach zimy (znaki Koziorożca i Wodnika) i tak mniej więcej przedstawia się metafora jego “lodowatego serca” i “skostniałego” oddziaływania na świat. Doskonałą jego reprezentacją w kartach tarota są Diabeł i nierozwalająca się jeszcze Wieża. Ogólnie Saturn to jedna wielka poruta, smuta i można by nim straszyć dzieci astrologów optymistycznych* (*czyli zirka 90% populacji astrologów), że przyjdą dziadek Saturn, lub babcia Saturn i zaczną im opowiadać jakieś wspomnienia, jak to drzewiej bywało, bez internetów, bez telefonów komórkowych i bez selfie. A w życiu nie ma nic gorszego, niż zrzędzenie starego dziadka, czy babci o czasach, kiedy trzeba było książki czytać, a biedne dzieci ustawiały się w poprzek totalitarnego trzepaka i grały w Czytaj dalej… ->