Czy wierzyć w horoskopy?

Nie od dziś, każdy chce wiedzieć, co go czeka, co skrywa przed nim przyszłość. Dlatego choć żyjemy w dobie rozwiniętej technologii i internetu, wszelki wróżby i horoskopy są nadal popularne.

 

Wiara w przepowiednie

 

Od zarania dziejów człowiek nurtuje jego los. Pragnienie poznania przyszłości jest w każdym z nas. Zatem wiara w numerologie, przepowiednie, czy horoskopy jest naturalna, wręcz bardzo silna. Jest to istny paradoks naszych czasów. Bo z jednej strony mamy przepowiednie ogólne – które identyfikujemy pod własny charakter i osobowość, jednocześnie nadając jej wyolbrzymiony charakter nas samych, by zaś z drugiej strony mówić otwarcie, że horoskopy to tylko rozrywka traktowana z przymrużeniem oka.
Bo często czytamy horoskop na dany tydzień, czy miesiąc, ale również chodzimy na coniedzielną mszę. Skąd takie skraje nastawienie? Czy to wynik zwykłej ciekawość, rozrywki? Nie koniecznie w nauce istnieje pojęcie „efektu Barnuma”. To efekt, który odnosi się do bardzo ogólnych opisów, jakie może znaleźć choćby w horoskopach. Są one tak przedstawiane, że pasują do bardzo dużej liczy osób. A im większa ich liczba, tym więcej ludzi identyfikuje się z taką wróżbą.
Poza tym istnieje coś takiego, jak „samospełniająca się przepowiednia”. Im bardziej w coś wierzymy, tym wszystkie bardziej modyfikujemy rzeczywistość do właśnie „tej przepowiedni”.

 

Wizyta u wróżki

 

Czy to z ciekawości, czy aby poznać nieuchronne, każdy z nas może wybrać się do wróżki. Czego się dowiemy? Choćby tego jaki los nas czeka, jakie nowe znajomości zawrzemy, bądź też czy w danym tygodniu „wpadnie’ nam niespodziewanie premia. Na czy wróżka opiera swoje przepowiednie? Na układzie planet, fusach, czy tez spojrzeniu w kryształowa kulą.
Oczywiście, każdy może wierzyć w to co chce, ale czy układ planet względem siebie ma naprawdę wpływ na nasze życie? Otóż, niestety nie! Planety nie mają stałej odległości między sobą. Bo czy planeta oddalona od Ziemi o około 100 mln km ma istotny wpływ na podwyżkę w pracy?
Oczywiście jeśli traktujemy wizytę u wróżki w formie rozrywki to na pewno poprawi się na humor i samoocena. W końcu usłyszymy dużo pozytywnych rzeczy o sobie i naszej przyszłości. Nie ważne, że są to ogólniki, które ‘chcemy” usłyszeć. Z drugiej strony może być to trochę niebezpieczne. Dlaczego? Bo nie od razu dostajemy odpowiedź na wszystkie nurtujące nas pytania. Zagadką jest skąd wróżka wszystko wie? Oczywistym jest, ze stosuje ona psychotechniki i gra na naszych emocjach i to właśnie sprawia, ze zasiewa w odwiedzającej ją osobie ziarno niepewności i chęć poznania większą, niż wcześniej. Dlatego do wróżki się wraca! Człowieka pasjonuje zwiększenie już nabytej wiedzy. I nie ważne, że przepowiednie się nie spełniają. Co więcej częściej układamy sobie życie „pod’ owe wróżby!

 

Rzeczywistość, czy zabobon

 

Religia katolicka wszelkie wróżby i przepowiednie traktuje jako wypaczenie postawy religijnej. Więc czy można wierzyć jednocześnie w Boga, jak i słowa zapisane w horoskopach? Jednoznacznej odpowiedzi niestety nie ma. Wszystko zależy od tego w co wierzymy i jak żyjemy. Jednoczesna wiara w doktrynę chrześcijaństwa, jaki i wróżby i przepowiednie nie wyklucza się, choć jest traktowana przez większość, jako nierównomierne budulce naszych wartości.

Nie ma nic złego w czytaniu horoskopów, czy odwiedzaniu wróżek. Czy potraktujemy wszystko serio, czy raczej z odrobiną zdrowego rozsądku, to już kwestia indywidualna. Ważne, aby we wszystkich przepowiedniach znaleźć złoty środek i nie podporządkowywać swojego życia pod wróżbę.

 

You can enable/disable right click